logo uzdrowiciel duchowy

Osiemnasty zamach  - na  żywo

Wprawdzie z braku czasu jeszcze nie skończyłem artykułu o 16-stym zamachu, a juz śpieszę się aby opisywać osiemnasty zamach na moje życie. Lecz tym razem jednak postanowiłem opisywać przebieg zamachu na żywo.

Nie lada to gradka dla mnie, bo organizatorami zamachu są sami książęta piekła: belzebuB i mefistO (mefistoteleS). Gradka, ale śmiertelnie niebezpieczna. Jak bitwę wygram, to będzie to fajne trofeum, ale jak przegram... Wtedy już nie będzie kolejnych części mój portal  internetowy zamilknie na zawsze.

Ten osiemnasty zamach zbiega się akurat z ekstremalnie niebezpieczną sytuacją na moim odludnym, biznesowym terenie.  Tam usiluję się pozbyć dzikich afrykańsko-europejskich pszczół (w 2010 roku byłem tam dwa razy w ciagu dwuch tygodni zaatakowany i urządliło mnie ponad 20 pszczół), grzechotników, nietoperzy, skorpionów i innych mieszkańców tego terenu.

Myśle, że to nie przypadek, że tamteN akurat w tej chwili wybrał sobie ten czas na kolejny zamach.

Dnia 2, miesiąca czerwca 2012 roku otrzymałem list od Krzysztofa z Polski:

Dzień dobry.
Nie wiem od czego zacząć ale spróbuje. 
Jestem osobą o silnej wieże która ma problem z obraniem kierunku. Całe życie czuje że coś nade mną czuwa czy to w złym kierunku czy dobrym.

Bardzo ulżyłoby mi gdyby w tym dobrym. Moja edukacja na sprawy duchowe oraz życiowe jest zaczerpnięta ze wszystkiego co widzę, czuję i mnie otacza. Nikt nie próbował nakierowywać mnie w żaden sposób w żadnym kierunku choć mam normalną rodzinę o przeciętnym stylu bycia.

Mieszkam w poludniowej Polsce w małej miejscowości gdzie jest rozwinięty przemysł energetyczny.

Od kiedy pamiętam czuje pustkę w duszy i ciele. Moje myśli się plątają. Boje się przebywać wśród ludzi. Czuję się wśród nich zagubiony, obserwowany.

Przeczytałem prawie wszystkie wątki na pana stronie i wiele rzeczy zrozumiałem. Jestem przekonany, że (boje się nawet napisać jego określenie) kilka razy byłem atakowany we śnie, w autobusie podczas jazdy do pracy, w pracy podczas swoich obowiązków.

Co najgorsze nie rozumiejąc o co chodzi wdawałem się w rozmowy. Kilka tygodni temu powiedziałem sobie zmęczony że robię przerwę na jeden dzień i umilkłem. Następnego dnia coś mnie tknęło i przestałem z nim rozmawiać do dziś.

Muszę dodać że kiedyś podczas zasypiania parę lat temu poczułem postać nade mną (ale nie pamiętam czy była to jasna postać czy ciemna) następnie z normalnym wdechem weszło we mnie zimne powietrze.

Nie pamiętam czy się zmieniłem psychicznie ale raczej nie. Któregoś dnia niedługo po tym podczas powrotu z pracy w autobusie, po popołudniowej zmianie zobaczyłem tą postać w myślach po czym moje ciało ją odrzuciło i poczułem że zostaje w tyle za autobusem. Nie wiedząc czy stało się dobrze żałowałem.

Jest wiele rzeczy których nie rozumiem a które czuje i z braku odpowiedniej wiedzy nie umiem się odpowiednio zachować. Takich sytuacji w moim życiu było kilka i dzieją się one do dziś.

Proszę o dalszą korespondencję ponieważ potrzebuje pomocy w odnalezieniu drogi życiowej.

Mam otwarty umysł i myślę że dobre serce. Nie znam swojego przeznaczenia i boje się trochę dalszej drogi ale wiem że jestem zdolny zmienić przyzwyczajenia.

Przepraszam jeśli tekst jest zbyt długi. Rzeczy o których chciałbym powiedzieć jest jeszcze więcej.

Pozdrawiam i naprawdę liczę na odpowiedź.

Krzysztof
 

1  2  3  4  5  6  7  8  9  10