logo uzdrowiciel duchowy

Chicagowski pederasta; zabawiam się z księżmi...  

W połowie lipca 2008 dzwonił do mnie pewien pan z Chicago, który prosił mnie o pomoc, o uzdrowienie go z impotencji. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale ten pan jest pedałem.

Powiedział mi, że miał kiedyś żonę i kilkoro dzieci i odszedł od nich, bo poczuł pociąg do mężczyzn. Żył przez dziesięć lat z pewnym lekarzem, potem przez następnych dziesięć lat z jakimś Czeskim artystą, który, po rzuceniu go wyjechał do Pragi. A Czech z zemsty, że go zostawił, narzucił na niego klątwę, bo praktykuje czarną magię.

Ten pan powiedział mi; zabawiam się z księżmi chicagowskimi i innymi wiernymi. Był zdziwiony, kiedy nazwałem tych zboczeńców zdrajcami Boga, którzy mają zapewnione „lądowanie” w piekle po śmierci fizycznej.

Zboczeniec prosił o pomoc jakąś znaną Rosjankę, która obiecała mu pomóc. Wyciągnęła z niego $1,600 i nie pomogła. Prosił też o pomoc pewnego ukraińskiego uzdrowiciela, ale też mu nie pomógł. Nie pomogli mu również inni uzdrowiciele.

Podczas rozmowy z nim, odczułem jego duszę, która prosiła o pomoc. Powiedziałem mu, że jest jeden podstawowy warunek, żebym mu mógł pomóc. Jest to natychmiastowe i bezwarunkowe zejście ze złej drogi. Zawahał się, i przyznał, że jest to bardzo trudne i musi się nad tym zastanowić. Jest to przecież miłość – powiedział.

Zboczeńcom nie jest w stanie nikt pomóc, póki oni nie zejdą ze złej drogi i nie zrozumieją swego złego postępowania. Impotencja, którą się on martwi dzisiaj, jest dopiero początkiem problemów, jakie jego i wszystkich zboczeńców czekają. Po długich cierpieniach w piekle, następne życia, zboczeńcy mają już zagwarantowane bardzo trudne. Jedną z kar za ten rodzaj przestępstw jest schizofrenia.

Z pewnością zadajesz sobie pytanie, którzy księża z diecezji chicagowskiej są pedałami. Otóż nie ma absolutnie sensu publikować listy zboczeńców w sutannach, bo jest ich ogromna ilość. Łatwiej zapytać jest; który z „duchownych” nie jest pedałem? Ale też się zdziwisz, ponieważ gdy doliczysz księży-babiarzy, którzy złamali przysięgę życia w celibacie, zakonników opętanych i zakonników zdeklarowanych tamtemu, to szukanie „czystego” jest jak szukanie igły w stogu siana. Podobnie się ma sprawa z „siostrzyczkami” zakonnymi.

Czy nie bierze cię obrzydzenie, kiedy zdasz sobie sprawę, że w kościele klęczysz przed pedałem i prosisz tego zboczeńca o „błogosławieństwo”? Czy wiesz, że to „błogosławieństwo” jest wtedy od tamtego? Tak, nie od Boga, bo Bóg nie utrzymuje absolutnie żadnego kontaktu ze zboczeńcami.

Przy okazji artykułu na ten temat, opiszę jedną więcej rozmowę telefoniczną.

Wiosną tego roku zadzwonił do mnie pan z przedmieść Chicago (847). Na telefonie zauważyłem nazwisko: Adamski, czy Adamczyk.

Z samego rana i już na samym początku bezczelnie przystąpił do ataku. Powiedział, że jestem zarozumiały i muszę się psychicznie leczyć, bo przeczytał w mojej reklamie, że jestem z ośmiu uzdrowicieli z Boską nominacją. Powiedział, że nie mam prawa tak pisać o sobie i on się będzie za mnie modlił.

Zapytałem go, dlaczego ja nie mogę pisać prawdy, że jestem jednym z ośmiu, i jestem na najwyższym stopniu duchowym, kiedy każdy doktor, magister czy inny wykształcony człowiek może podpisać się swoim naukowym tytułem?

Kategorycznie zabroniłem mu się za mnie modlić – przecież pan nie potrafi się w ogóle modlić, powiedziałem, ja sobie tego nie życzę.

Po kolejnych kilku jego głupich i obraźliwych słowach, przerwałem mu i powiedziałem: Ja już od bardzo dawna przestałem klękać przed pedałami!

To moje stwierdzenie totalnie zatkało gębę temu zboczeńcowi, który się już nie odezwał do końca - tylko słuchał. Wyczułem tego drania, że to jeden z wielu kościelnych pedałów.

Kontynuowałem dalej, powiedziałem mu, że ja na prawdę pomagam ludziom i o tym może przeczytać z mojej strony internetowej. Pan ludziom tylko robi problemy.

Na koniec powiedziałem mu: Mój duch kiedyś przekazał mi, żebym nie rozmawiał z głupimi ludźmi, bo ich się zmienić nie da. Niszczę w ten sposób jego i siebie. Tak, więc kończę tą rozmowę.


Jak widzisz, zarozumiałość tych pedałów sięga zenitu. Co ci zboczeńcy o sobie myślą?! Zastanawiałem się jak ich określić; zdrajcy Boga, ludzie tamtego, pedały, zboczeńcy, obłudnicy - to wszystko za mało.

Czy wiesz, że wyraz „pedał” jest już uznany za wulgarny? Kto to mógł wymyśleć? Tylko zboczeniec!