logo uzdrowiciel duchowy

Nowe Życie Pani Zofii

20 lutego 2006

Panie Józefie.

Pragnę podziękować za uzdrowienie mnie. Pan najlepiej wie, że byłam bardzo chora, od głowy do stóp. Silne bóle głowy, nos, oczy jakby ktoś łyżką je wyrywał. Dół brzucha zgrubienie po prawej stronie. Poza tym drętwienie lewej ręki, ból pod łopatka, w klatce piersiowej. Sine usta.

Mówiąc jednym słowem, wszystko chore. Nie da się tego opisać szczegółowo, ale może troszeczkę. Ból głowy był tak silny, jak wrzody, które strach dotknąć. Rano, po wstaniu z łóżka podpuchnięte oczy. Powieki pozwisane. Zniechęcenie, załamanie.

A teraz może jak odbieram Pana energie (zabiegi). Pierwszy zabieg: chore miejsca bardzo bolały, odczuwałam jak ktoś ręką, ściskając palce wpychał do środka. Usnęłam. Zabieg skończony, obudziłam się, ponieważ byłam w innym pokoju. Musiałam iść do swojej sypialni. Wstałam, nie mogę iść prosto, jestem zamroczona. Przez dłuższy czas pobieram energie intensywnie, dużo oraz szybko.

Po 20 zabiegach, pobieranie energii jest coraz wolniejsze. Pragnę przy tym nadmienić, że będąc w stanie przed zawałowym, po 20 zabiegach, jak przyszedł duży śnieg. Śnieżyca obsypała dom dookoła, musiałam odśnieżyć. Z braku miejsca, zmuszona byłam łopatą powynosić śnieg na pusty plac za moim domem. Zajęło mi to około 3 godz. Przyszłam do domu nie zmęczona, ale lekko z czerwona twarzą.

Panie Józefie, dziękuję bardzo za wszystko. Za uzdrowienie mnie, za wskazówki jak mam postępować, co trzeba zmienić. Niech Bóg da Panu wiele siły i zdrowia, aby mógł Pan pomagać ludziom.

Panie Józefie, jeszcze kilka słów na temat medytacji. Powiem krótko, to jest cos, co robi cuda. Dzięki medytacji poznałam prawdziwa drogę do Pana Boga. Zmieniłam się wewnątrz, pozyskałam chęć do życia. W ciągu 2 miesięcy spotkałam Święta Rodzinę.

Jestem szczęśliwa, że poznałam pana na mojej drodze. Dzięki Panu zrozumiałam i wiem, jak mam postępować, jak musze się zmienić w swoim postępowaniu. Dziękuję za wskazówki, za pomoc w znalezieniu prawdziwej drogi.

Z poważaniem,

Zofia T. Camden, New Jersey , U.S.A.

Urodzona w 1935 roku

Mój komentarz.

Pani Zofia zadzwoniła do mnie dosłownie w ostatniej chwili. Ona chodziła ze stanem zawałowym. Sine usta, jakie miała, są 100% objawem stanu zawałowego - to odkryłem wiele lat temu. Poza tym diagnoza, jaka jej zrobiłem wykazała, że ma ona wiele narządów w ciężkim stanie.

Po 20 zabiegach, czyli dwóch miesiącach, pozwoliła sobie Pani Zofia zrobić test stanu zdrowia. Jak sama pisze wyszedł doskonale. Nie należy zapominać, że ma ona skończone 71 lat.

W czasie dwóch miesięcy pracy na medytacjach spotkała już czterokrotnie członków Rodziny Bożej, w istotach, Jezusa, Matko Bożej i samego Pana Boga. Jest to jej wynagrodzenie za uczciwa prace na medytacjach. Postęp w tak szybkim uzdrowieniu, tez ma swoja przyczynę w bardzo poważnym podejściu do Aktywnej Drogi Duchowej.