logo uzdrowiciel duchowy

Pomoc Duchom

Zdarza się dość często, że duchy przychodzą po pomoc do swoich krewnych lub znajomych. Te osoby są zazwyczaj sensytywne, to znaczy, czułe na odbiór energii z kosmosu. Takie wizyty odbierane są podczas medytacji, snu i rzadziej w życiu codziennym podczas jakiś spokojnych prac, kiedy jest się zrelaksowanym. Niektóre osoby odbierają głos duchów, inni myśli, a niektórzy widzą istoty duchowe.

Moi uczniowie i studenci poprzez pracę na moich medytacjach, poprzez oczyszczanie swojego organizmu stają się jasnowidzącymi i jasno-słyszącymi, są uwrażliwieni na odbiór energetyczny za świata ducha. Ich przeżycia i pomoc udzielana duchom jest opisywana na mojej stronie internetowej.

Zaznaczyć muszę, że istnieją dwie strony duchów: lewica, która krzywdzi i prawica, która, pomaga nam i często potrzebuje pomocy.

Lewicy należy się bardzo wystrzegać, oni mają ciemną poświatę, ale dla zmylenia potrafią się pokazać w białych ubraniach. Generalnie nigdy nie wolno się zgadzać na żadne zbliżenia duchów, bo to się zawsze kończy tragicznie, np. poprzez marzenia seksualne można paść bardzo łatwo ofiarą gwałtów. Można też stracić duszę, poprzez wyrażenie zgody na jakieś podchwytliwe pytanie.

Przykład.

W 1996 roku pewna pani zwierzyła mi się, że omal nie straciła duszy. Otóż, krótko przed wyjazdem do USA, nad ranem, kiedy już się powoli budziła, usłyszała następujące słowa: "Przyznaj mi rację, że na tym świecie jest więcej zła jak dobra". Ona, jeszcze zaspana, była zdziwiona tym pytaniem i chciała odpowiedzieć - TAK, oczywiście! Jednak poczuła duże niebezpieczeństwo i ocknęła się.

Zdenerwowana, powiedziała: to jest bardzo podchwytliwe pytanie! Ty jesteś S...("tamten"). Wtedy tamten jej się pokazał i powiedział: "Tak, to ja! Ty wyjedziesz do Stanów, ale nigdy nie otrzymasz tam stałego pobytu i twoje życie nie będzie łatwe. Gdybyś mi odpowiedziała - TAK, to miałabyś stały pobyt i życie cudowne!

To jest bardzo nieuczciwe, ale niestety działa. Gdyby ta kobieta powiedziała TAK, to jej dusza byłaby upisana tamtemu i nikt wtedy nie mógłby już jej pomóc.

O pomoc proszą dusze, które nie mają ciała i te, które ciało fizyczne mają. Dusze z prawicy proszą najczęściej o:

1. Boską Pieczęć. Jest to największy przywilej. Przyznawana jest raz na całe życie duszy i może ją przyznać ośmiu uzdrowicieli duchowych z Boską nominacją. Boska Pieczęć jest największą ochroną podczas inkarnacji i przejścia z powrotem do Nieba. Bardzo mało dusz ją posiada. Odebrać ją może (za poważne przestępstwa) tylko sam Bóg.

2. Windowanie do nieba, - kiedy dusza nie zdążyła na czas dostać się do tunelu. To się często dzieje podczas nagłych wypadków

3. Dusza po odpracowaniu jakieś drobnej kary chce się dostać do Nieba.

4. Zabłąkała się i prosi o windowanie do nieba.

5. Oczyszczenie. Np. jest związana energetycznymi łańcuchami żalu, wstydu, współczucia itd.

Bóg przesyła duszom świetlisty tunel tylko raz, ale przez krótki czas. Jeżeli dusza nie zdąży, wtedy tunel jest zamykany i pozostaje w międzyświecie, co jest niebezpieczne.

Przykład, jak żal szkodzi duszom.

W 1999 roku pewne małżeństwo prosiło mnie o pomoc dla duszy ich krewnego, który rozrabia w domach rodziny w Krakowie i w Chicago. Okazało się, że kilka miesięcy temu zmarł nagle w tej rodzinie młody, bo trzydziesto kilku letni jeden z bliźniaków. Niestety, kilkanaście dni temu ten sam los spotkał drugiego z bliźniaków.

Od jego śmierci, w domach rodziny w Krakowie i Chicago duch zaczął rozrabiać. Były zatrzaskiwane drzwi, spadały obrazy ze ścian, w piwnicach były tłuczone słoje. Nikt im nie mógł pomóc.

Po wykonaniu przekazu, jego dusza przekazała:

"Józefie, bardzo cię proszę o pomoc, ja nie mogę się dostać do domu, bo oni mnie tu uwięzili łańcuchami żalu. Dodatkowo jak widzisz, jestem zamoczony po ramiona w tym energetycznym bagnie.

Przekaż im proszę, żeby natychmiast przestali żałować! To jest moje i mojego brata przeznaczenie, oni to muszą zrozumieć, bo nas bardzo krzywdzą! Proszę cię bardzo o przerwanie tych łańcuchów i oczyszczenie mnie z tego błota. Potem proszę cię o windowanie do Nieba".

Rodzinie przekazałem, jaka jest przyczyna jego złości. Wytłumaczyłem im jak bardzo jest żal i współczucie szkodliwe, co to jest przeznaczenie i jak powinni się zachować podczas odejścia dusz. Oczywiście nakazałem im natychmiast zrzucić czarne ciuchy i przestać żałować. Po wykonaniu jego prośby, duszek podczas windowania pokazał swoją radość z otrzymanej pomocy. W domach jego rodziny zapanował spokój.

Inny przykład.

Otrzymałem kiedyś telefon z Nowego Jorku od młodego człowieka, którego brat był w śpiączce. Powiedział mi, że przyjechał z Polski, bo jego brat, kierowca samochodu ciężarowego jest umierający po wypadku na autostradzie. Powiedział, że zapłaci mi każde pieniądze, jak pomogę jego bratu.

Powiedziałem mu, że ja wykonuję przede wszystkim prośby ducha. Jeżeli śmierć nie było jego przeznaczeniem, to go obudzę i uzdrowię. Jeżeli jednak, ten wypadek jest jego przeznaczeniem, to wykonam prośbę duszy.

Młody człowiek nie za bardzo był zadowolony, ale zgodził się sponsorować wszystkie czynności, jakie będą wymagane. Duch wtedy przekazał:

"Józefie, odejście jest moim przeznaczeniem. Jeszcze przed zejściem do tej inkarnacji myśmy się umówili, że on mi pomoże dostać się do domu po wypadku. Przekaż mu proszę, aby wykonał umowę i opłacił windowanie mnie do nieba".

Przekazałem te informacje bratu, jednak spotkałem się ze złością i agresją. Rozkazującym tonem powiedział, że nie zapłaci mi ani grosza, bo ja muszę brata uzdrowić. Oczywiście odmówiłem mu.

Po chwili wykonałem kolejny przekaz do duszka, który przekazał:

"Józefie, to była jego kolejna próba. On nie jest biedny, ale jest skąpy i będzie musiał za to dużo drożej zapłacić. Proszę cię o oczyszczenie mnie i windowanie do nieba. Ja to ureguluję z tobą u Góry".

Wykonałem prośbę duszka, którego windowałem do Nieba.

Ten przykład nie jest niestety jedynym przykrym zdarzeniem. Około połowa dusz błagających o pomoc nie uzyskuje ratunku. Nie zawsze też, jak w tej ostatniej sytuacji mogę pomóc bezpośrednio duchowi. Powody, to przerażające zacofanie duchowe wyniesione oczywiście z fałszywych "nauk" kościelnych, ale głównie ignorancja i skąpstwo ludzi.