logo uzdrowiciel duchowy

Tarot i Negatywne Energie

Na wstępie trochę wyjaśnień odnośnie kart Tarot. Otóż istnieje opinia pewnej grupy kościelnej, że Tarot to czarna magia. Ta nieprawdziwa opinia wywodzi się od księży, którzy zawsze krytykowali i krytykują wszystko, czego nie znają.

Tarot jednak, jest rodzajem przekazu duchowego, który jest otrzymywany od ducha, Tarot, który jest na wysokim poziomie duchowym. Dlatego też kart Tarot nie powinni dotykać ludzie, których dusze są z lewicy, lub na niskich stopniach duchowych.

Na dowód tego opiszę pewne zdarzenie. Pod koniec lat 90-tych, przybył do mnie pewien pan, który poprosił o wykonanie dla niego przekazu duchowego. Jedno z pytań było: czy może on wróżyć ludziom z kart Tarot.

Odpowiedz Ministrantum była następująca:

Co następny głupek z kartami Tarot w rękach? Czy on myśli, że to jest poker? Niech on najpierw zrobi porządek ze swoim sumieniem, a my dopiero potem zobaczymy, czy się będzie na to nadawał.

Dla ludzi na niskich poziomach, Tarot potrafi być również bardzo niebezpieczny, bo spotkałem już kiedyś młodzieńca z tego powodu opętanego. Dla tego rodzaju ludzi, w najmniejszym stopniu, odczyt Tarota może być fałszywy.

Tarot może być formą doskonałego przekazu duchowego dla osób zagubionych, którzy mogą otrzymać bardzo ważne wiadomości o przyczynie i skutku ich problemów. Z tych kart można otrzymać wskazówki mogące pomóc wyjść z trudnej sytuacji. Odczyt kart Tarot jest przede wszystkim podpowiedzią, której właściwe wykorzystanie pozwala uniknąć wielu komplikacji życiowych.

Tarot i czarna magia.

Wykładające karty Tarot osoby jasno-widzące widzą więcej w kartach i niestety bardzo często przez to robią dużo zła ludziom. W odczycie, wróżka -nie może mówić wszystkiego, co widzi. Absolutnie nie można opisywać sytuacji, jaka się dzieje wokół znajomych i członków rodziny osoby proszącej o odczyt - to jest już czarna magia. Innymi słowy, odczyt powinien dotyczyć wyłącznie osoby, której karty są stawiane.

Mnie osobiście spotkała kiedyś duża krzywda, od pewnej znanej, jasno-widzącej chicagowskiej wróżki. Podczas odczytywania kart pewnej osobie z mojej rodziny widziała sytuację, którą odwrotnie odczytała i tak ją przekazała. Zrobiło to bardzo duże zamieszanie.

Kiedy się spotkałem z tą wróżką osobiście, przedstawiłem jej fakty, oskarżyłem ją o spowodowanie w rodzinie zamieszania. Okazało się, że myliła fakty i czasy, opisując zdarzenia z poprzednich żyć. Poprosiłem ją, żeby nie roznosiła plotek, bo nie ma prawa przekazywać wiadomości nie tyczących osoby, której wróży. Odpowiedziała; ale ja to widzę i będę to klientom mówiła...

Tarot i negatywne energie.

Pod koniec lipca tego roku, późnym wieczorem zadzwoniła do mnie pewna pani prosząc o wyłożenie Tarota. Była w silnej depresji.

Tarot nie wyszedł jej pozytywnie. Otrzymała wiadomość, że ma patrzeć na życie z pozycji wygrywającej a nie przegrywającej. Inne karty potwierdzały jej negatywne podejście do życia i piętrzące się w związku z tym problemy życiowe.

Tarot pokazywał jej drogę wyjścia i zapewniał, że jeżeli zmieni swoje nastawienie do życia, to wszystko się wokół niej zmieni na pozytywne.

Ta kobieta miała pretensje, że nic dobrego jej Tarot nie pokazuje. Ja się z nią nie zgadzałem, bo przekazana jej została prawda.

Rozmawiałem z nią po wyłożeniu kart, i nakłaniałem do przynajmniej neutralnego myślenia i totalne odrzucenie negatywnych myśli, w rodzaju - nie, to się nie da zrobić.

Po rozmowie z nią byłem podenerwowany i poszedłem spać. Rano, postanowiłem sobie również wyłożyć Tarota. Po otwarciu kart byłem zszokowany, bo spośród 12 kart (to jest mój osobisty rozkład) tylko jedna karta była w pozycji pozytywnej, a reszta w negatywnej.

Tarot przekazywał mi ruinę życiową, śmierć w rodzinie, klęskę ekonomiczną i wszystko, co najgorsze. Byłem w szoku. Powtórzyłem więc wyłożenie i było to samo!

Tego samego dnia, ale po wielu godzinach znów wyłożyłem Tarota i karta była zaledwie nieznacznie lepsza. To mnie bardzo zaniepokoiło.

Następnego dnia zrobiłem egzorcyzmy na sobie i całej rodzinie, oczyściłem się energetycznie ( ta technika jest dostępna tylko moim uczniom) i zrobiłem sobie kąpiel w wodzie z Boską Energią.

Kilka godzin po kąpieli znów wyłożyłem sobie Tarota. I tym razem byłem totalnie zdziwiony, bo zaistniała kompletnie odwrotna sytuacja. Tylko jedna karta była postawiona negatywnie, ostrzegała mnie przed negatywnymi/ fałszywymi ludźmi.

Tarot zapowiedział mi pełną realizację moich projektów i ogromny sukces - jestem również wynalazcą i finalizuję mój kolejny projekt, tym razem w metalurgii.

Reasumując, kontakt z osobami negatywnymi lub negatywnie myślącymi może doprowadzić do ruiny, a nawet nieplanowanej śmierci. Oczywiście spotka to też osobę myślącą negatywnie.

Gdybym nie znał sposobu na oczyszczanie się z negatywnych energii, nie zrobił egzorcyzmów, to moje życie mogłoby obrócić się w ruinę. Bardzo pomocna mi też była kąpiel w wodzie z Boską Energią, takie kąpiele robię sobie dwa razy w tygodniu.

Tarot przepowiedział tragedię

Około dwa lata temu wyłożyłem Tarota pewnej amerykance. Otrzymała ona informację, że pewna jej bliska osoba jest w bardzo silnej depresji i potrzebuje jej pomocy. Któraś z następnych kart poinformowała ją o mogącej się zdarzyć tragedii w jej rodzinie.

Nie było dla mnie tajemnicą, że jej syn jest na narkotykowej terapii odwykowej i to on potrzebuje jej pomocy. Zaproponowałem jej pomoc i chęć porozmawiania z jej synem. Powiedziałem jej, że ta mająca się zdarzyć tragedia nie musi się stać faktem, ale powinna posłuchać mnie i zaoferować swojemu synowi rozpoczęcie medytacji, aby w ten sposób oczyścił swoje sumienie.

Jak praktycznie każdy Amerykanin, ona moją ofertę zlekceważyła, powiedziała, że jest po przeciwko jej katolickiej religii.

Jej syna widziałem jeszcze raz kilka tygodni po naszym ostatnim spotkaniu, wyjeżdżał spod poczty ze swoją dziewiętnastoletnią przyjaciółką, też będącą na narkotykowej terapii odwykowej.

Nasza znajoma długo się nie odzywała, zmieniła nawet swoje telefony. Nie odpowiadała nawet na nasze listy.

Dopiero pod koniec 2006 roku zadzwoniła do nas i przeprosiła za nie odzywanie się. Zapytała, czy my słyszeliśmy o tragedii, jaka się wydarzyła na jej posiadłości. My odpowiedzieliśmy, że absolutnie nic nie słyszeliśmy.

Powiedziała wtedy, że w październiku jej syn bestialsko zamordował swoją przyjaciółkę, zadając jej 17 ciosów kuchennym nożem. Potem próbował dokonać samobójstwa, ale matka zaniepokojona dość długą ich nieobecnością, poszła do domku gdzie mieszkali i tam zobaczyła leżącą martwą w kałuży krwi przyjaciółkę syna i jego nieprzytomnego.

Powiedziała, że syn był w silnej depresji, bo lekarze testowali na nim jakieś nowe psychotropy, których jego organizm nie tolerował.

Po tym wstrząsającym wyznaniu zapytałem ją, czy pamięta o mojej przestrodze. Odpowiedziała, że tak, ale jest zapracowana i nie miała czasu na syna.

Po kilku miesiącach otrzymałem informację od jasnowidza z Nowej Zelandii, w której przekazał, że było to planowane morderstwo - efekt wyrównania negatywnej karmy pomiędzy tymi dwoma młodymi ludźmi. To znaczy, że kiedyś w poprzednich życiach on został skrzywdzony przez jej duszę i w taki właśnie sposób zaplanowali sobie w tym życiu wyrównanie rachunków.

Ale i takie przeznaczenie można zmienić, poprzez wejście na moją Aktywną Drogę Duchową i odpracowanie grzeszków na moich medytacjach.

Tak, jak to często bywa, pieniądze są pierwsze, a rodzina na dalszym planie. Do tej tragedii nie musiało dojść, ale zarabiająca $35 na godzinę mamusia miała mało, nie miała czasu dla syna i zignorowała moją przestrogę i chęć pomocy.