logo uzdrowiciel duchowy

Uzdrawianie Mojego Kregosłupa

Polska, 16 styczeń 2014
 
No cóż, to była dla mnie nowość i zarazem dość trudne przeżycie. Zabieg trwał do 22.25 i był niezwykle skomplikowany, były momenty, w których czułem jak jestem rozkładany na poziomach wykraczających poza moje ciało fizyczne. Widziałem to w umyśle, to jakbym poznał kolejny aspekt mojego istnienia, jakieś inne ciało subtelne. Takich momentów było kilka, pierwszy albo drugi był taki złożony, że czułem jakbym był szerszy ze trzy razy i stopniowo był składany w całość. Na końcu zrobiłem się taki wąziutki, że aż stało się to dla mnie dziwne. 

Na początku przysypiałem. Sądząc po odczuciach prawdziwa akcja zaczęła się około pół godziny po rozpoczęciu zabiegu, wtedy wybudziłem się na dobre i byłem stale świadomy. Zbudził mnie ból i zaczęło się. Pamiętam tylko kilka zabiegów uzdrawiających, które bolały mniej więcej podobnie ale fakt, że tym razem był to kręgosłup sprawił, że ten zabieg był na pierwszym miejscu. 

Największy ból był właśnie przy tych pierwszych dwóch "rozłożeniach na czynniki pierwsze". Był na tyle ogromny, że ledwo wytrzymałem. Uciekałem myślami w kierunku Boga a On uśmierzał mój ból kilkukrotnie podczas tego zabiegu. Gdyby nie Bóg Ojciec byłoby o wiele trudniej wytrzymać. Ból ustępował w miarę postępu zabiegu aż zacząłem odczuwać więcej ulgi niż bólu. Był moment kiedy przyszedł "przyjemny ból", to taki kiedy po całym dniu ciężkiej pracy z bólem pleców kładziemy się aby odpocząć. Nadal boli ale odczuwamy ulgę, ponieważ leżymy. 

Odcinek naprawiany, który odczułem to ostatnio mniej więcej wysokość łopatek. Wierzę, że dziś zostało wiele zrobione. Wydaje mi się, że nie tylko pan nade mną pracował ale myśląc o tym odczuwam coś dziwnego. 

Zakończenie było inne niż zwykle. Niewyraźnie je odczułem, ponieważ jakby zabieg trwał ale tym razem kolor energii zmienił się na czerwony i było więcej bólu niż chwilę przedtem. Jednak dostałem impuls aby wstać. 

Nie ważne jak wielki ból będę odczuwał podczas zabiegów, jestem przygotowany aby wytrzymać wszystko co trzeba aby odzyskać zdrowie. 
 
Może to zabrzmieć dziwnie ale w sumie cieszę się kiedy boli, ponieważ mam świadomość, że dzieje się coś niezwykłego w moim ciele i mam możliwość poznania siebie bardziej. Z innej strony ból traktuje też jako nauka cierpliwości, pokory, czasem zrozumienia a przy okazji może szansy na odpracowanie jakiegoś przewinienia.
 
Zabieg 31 stycznia 2014
 
Wczorajszy zabieg był całkiem ciekawym doświadczeniem. 
 
Po przygotowaniu się przed godziną 19 usnąłem lekko zmęczony. Obudziłem się koło 20.00 i zaczynałem odczuwać bóle kości, takie same jak po tamtym zabiegu, przy którym odczuwałem obecność innych istot.

Bolały mnie kości środkowej część kręgosłupa zamiennie z żebrami. Ból narastał i malał. Czułem, że jest to ważne i powinienem wytrzymać jak najdłużej. Starałem się być cały czas rozluźniony i wychodziło mi to dobrze, ponieważ ból w szczytowych momentach utrzymywał się na granicy, której nie przekraczał.

Dopiero o godzinie 21.30 nie mogłem już dłużej wytrzymać i wstałem a cały ból ustąpił.

Powiem szczerze, że dziś czuje, że jest znacznie lepiej z moim kręgosłupem.

Ciekaw jestem jakie zmiany zachodziły w moich kościach i na jakim poziomie. Wyobraziłem sobie, że komórki mojego ciała poruszały się za sprawą Boskich Energii i wracały na swoje właściwe miejsca co powodowało ból.

Jeśli trzeba to chętnie przyjmę kolejne dawki bólu aby mój kręgosłup wrócił do zdrowia.
5 luty 2014
 
...Przy okazji pragnę napisać, że od wczorajszego dnia odczuwam znaczną poprawę zdrowia mojego kręgosłupa. 

Wiele odczuć ustąpiło a ja czuję się rześki, silniejszy i dużo zdrowszy niż kilka dni temu, zwłaszcza dziś nastąpiła niesamowita różnica. 

Bardzo mnie to ucieszyło. 

Aby wspomóc mój kręgosłup, wspieram go lekkimi ćwiczeniami oraz staram się korygować postawę. 
 
Wierzę panie Józefie, że tylko ci, którym przeznaczone jest pana poznać, zgłoszą się po pomoc. 

Ciężko mi to mówić ale ludzie utracili prawie wszystko co związane z duchem. 

Jestem wdzięczny mojemu duchowi, że nie dał za wygraną i ciągle mnie pcha w odpowiednim kierunku. Wierzę, że i Bóg Ojciec podał mi pomocną rękę. W sumie chyba nie tylko On, kolejny powód do radości sprawia mi pamięć, że od dziecka chciałem poznać co to jest dusza i iść w tym kierunku. 

Był to chyba zalążek, który został zasiany przez Stwórcę. 

Pozdrawiam i dziękuję, że jest pan przy mnie, 

Krzysztof

Moja opinia.

W przypadkach, kiedy kręgosłup jest mocno uszkodzony, nasępują bóle, nawet dość silne. Wtedy trzeba brać jakieś środki przeciwbólowe.

Nie często pacjeńci miewają bóle podczas zabiegów, ale jak opisał swoje zabiegi na kręgosłup Krzysztof, on trochę bólów doświadczył.

Ja swój kręgosłup uzdrawiałem kilka razy, ostatni raz uszkodziłem sobie go mocno podczas przeprowadzki w listopadzie 2013. Ja natomiast miałem bardzo silne bóle tylko do czasu, kiedy zrobiłem sobie serię zabiegów.

Zrobiłem sobie kilka zabiegów i po ptokach.

Co śmieszne, to podszedł do mnie w grudniu mój nowy sąsiad Amerykanin i widział, jak cierpię. Powiedziałem mu, że za kilka dni będę ok, sam sobie pomogę.

Powiedział mi, że on tak samo cierpi na bóle kręgosłupa i to już od wielu lat. Jest na rencie i od lat tylko tabletki przeciwbólowe go utrzymują przy życiu.

Ja mu zaoferowałem pomoc, powiedziałem, że mu mogę pomóc, a nawet go nie dotykając. Niedawno patrzył na mnie jak skaczę na wysokiej drabinie, ale czy myślisz, że on mnie o pomoc poprosił? Z pewnością facet trochę zaoszczędzi, ale nie na zdrowiu.

Jak długo tu żyje, a to już od lata 1996, tylko jedna Amerykanka z Kaliforni poprosiła mnie o pomoc dla syna, który był opętany. Lekarze jej powiedzieli, że syn jest kompletnie zdrowy. Jednak matka dobrze się domyślała, że to problem duchowy.

Amerykanie są jak Żydzi, ja tutaj dopiero poznałem kim oni są (Żydzi). Było ich kilku, którzy mnie prosili o pomoc, ale każdy z nich zapytał: a dlaczego ty bierzesz pieniądze za uzdrawianie? Odpowiadam im: a dalaczego ty bierzesz pieniądze za swoją prace?

Ale mimo wszysko, zdarzyło mi się też poznać dobrego Żyda.